Złe wyniki kontroli NIK-u w polskich szkołach

Najwyższa Izba Kontroli sprawdziła stan bezpieczeństwa oraz higieny w szkołach publicznych. Rezultat? Zbyt ciasne sale lekcyjne, krótkie przerwy, przedmioty, które wymagają koncentracji często są na ostatnich lekcjach. Prezes NIK wyjaśnił, że w szkołach, które były objęte kontrolą, nie zapewniono uczniom odpowiednich warunków do nauki.

Najwyższa Izba Kontroli sprawdziła stan bezpieczeństwa oraz higieny w szkołach publicznych. Rezultat? Zbyt ciasne sale lekcyjne, krótkie przerwy, przedmioty, które wymagają koncentracji często są na ostatnich lekcjach. Prezes NIK wyjaśnił, że w szkołach, które były objęte kontrolą, nie zapewniono uczniom odpowiednich warunków do nauki.

Niektóre wyniki są zatrważające. W 47 szkołach na 60 skontrolowanych, w salach lekcyjnych na jednego ucznia przypadało mniej miejsca niż dwa metry kwadratowe. Zdarzało się także, że przedmioty wymagające szczególnej koncentracji, takie jak matematyka, chemia i fizyka, były zaplanowane na ostatnie godziny lekcyjne.

Z raportu można wyczytać, że w 2/3 szkół przerwy między lekcjami wynosiły zaledwie 5 minut, a w jednej zaledwie minutę.

Sprawdzono również wagę plecaków szkolnych. Ponad połowa tornistrów przekraczała 10% masy ciała, czyli zalecany ciężar. Uczniowie bardzo często są skazani na dźwiganie ciężkich podręczników i zeszytów, przy czym nie mają możliwości zostawienia tych rzeczy w szkole.

Dużo do życzenia pozostawia również zły stan techniczno-sanitarnty szkół. Dodatkowo zanotowano brak blokad na komputerach przed nieodpowiednimi treściami w sieci oraz niezapewnienie odpowiedniego bezpieczeństwa podczas zajęć sportowych.

Skontrolowanych przez NIK zostało 60 szkół publicznych – 30 gimnazjów oraz 30 szkół podstawowych z terenów województw: kujawsko – pomorskiego, opolskiego, małopolskiego, podkarpackiego, podlaskiego i świętokrzyskiego. Prócz samej kontroli, otrzymano dane w postaci ankiet z 19 tys. szkół z całej Polski.

CATEGORIES
Share This